<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Poranieni rodzice dziecka (nie tylko) z ADHD.</title>
	<atom:link href="http://www.adhd-dziecko.pl/2018/05/poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.adhd-dziecko.pl/2018/05/poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd</link>
	<description>Doświadczenia Mamy Inteligentnego ADHD-ka :)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Nov 2021 15:51:34 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.6.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Aga</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/2018/05/poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd/#comment-37033</link>
		<dc:creator>Aga</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2021 18:13:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?p=1063#comment-37033</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ada</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/2018/05/poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd/#comment-36909</link>
		<dc:creator>Ada</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Aug 2018 15:01:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?p=1063#comment-36909</guid>
		<description><![CDATA[Cieszę się Małgosiu że zaczęłaś zamieszczać nowe wpisy. 
To co przeczytałam to jakbym czytała o sobie i  moim synusiu. 
Bardzo mnie boli fakt że jest co raz starszy bo ma już 15 lat ale jak uderza to naprawdę z ogromna siłą. A im więcej staram się zorganizować dla niego atrakcji tym jest gorzej. Nie potrafi być wdzięcznym, potrafi o drobiazg zrobić ogromną awanturę, nie przebierając w słowach, silnie raniąc. Nie żebym żałowała że mam dzieci ale na pewno jestem bardzo zmęczona macierzyństwem.
Cieszę się że mogę tu się podładować twoimi radami. Po przeczytaniu twoich wypowiedzi, dostaję energii na następne dni.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cieszę się Małgosiu że zaczęłaś zamieszczać nowe wpisy.<br />
To co przeczytałam to jakbym czytała o sobie i  moim synusiu.<br />
Bardzo mnie boli fakt że jest co raz starszy bo ma już 15 lat ale jak uderza to naprawdę z ogromna siłą. A im więcej staram się zorganizować dla niego atrakcji tym jest gorzej. Nie potrafi być wdzięcznym, potrafi o drobiazg zrobić ogromną awanturę, nie przebierając w słowach, silnie raniąc. Nie żebym żałowała że mam dzieci ale na pewno jestem bardzo zmęczona macierzyństwem.<br />
Cieszę się że mogę tu się podładować twoimi radami. Po przeczytaniu twoich wypowiedzi, dostaję energii na następne dni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: eM</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/2018/05/poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd/#comment-36908</link>
		<dc:creator>eM</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jul 2018 20:21:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?p=1063#comment-36908</guid>
		<description><![CDATA[Niczego bardziej nie pragnęłam niż macierzyństwa. Teraz są chwile, że niczego bardziej nie nienawidzę niż właśnie jego. Nie ogarniam. Starszy syn z deficytem koncentracji jakoś funkcjonuje, choć też bywa różnie. Ale młodszy... młodszy prócz ahdh ma cukrzycę typu 1 i niedosłuch. 3 pierwsze lata jego życia to była ciągła walka, żeby nosił aparaty. I wieczne szukanie ich po lesie, chodnikach, nawet na cmentarzu w święto zmarłych, bo wyrzucił. W 5tym roku życia wykryto cukrzycę, dostał pompę insulinową. Mało nie postradał życia, kiedy rozbroił pompę i podał sobie 30krotną dobową dawkę insuliny naraz. 
Wiosną tego roku poddałam się, bo już mi brakuje oczu i rąk, a on zamiast wyrastać to jest coraz trudniejszy. Dopuściłam do siebie myśl, że bez leków sobie nie poradzimy. Dostał medikinet 5mg. Efekt zerowy. 10mg - ogólnie posmutniał, ale podobno w przedszkolu panie w miesiąc zrobiły z nim więcej programu niż przez kilka miesięcy od początku roku szkolnego. Tyle, że lek działał 6 godzin, a potem wszystko wracało do punktu wyjścia. Próbował wychodzić oknem z pierwszego piętra, uciekał w centrum handlowym. Psychiatra nie chciała rozłożyć medikinetu na 2 dawki, zmieniła na haloperidol. Po halo był po prostu śnięty od rana do wieczora. Nie przeszkadzało mu to broić, nie pomagało się skupić. Teraz zmieniliśmy znów na concertę. Trochę niepokoi mnie, że co wizyta to inny lek, brak jakiejś spójności i być może pomyślimy o zmianie lekarza, ale póki co jest 2go dzień na Concercie i jestem absolutnie zdołowana. Wczoraj płacz. O wszystko od rana do późnych godzin nocnych - totalna histeria. Dziś o tyle lepiej, że już nie wyje co chwila, ale nadal chodzi nakręcony, zasypiał bardzo długo i co chwila się wybudza. I znowu czekam na cud ryjąc nosem ziemię, przede mną kolejna zarwana noc, choć w akcie desperacji podałam melatoninę.

Przyjaciele? Nie zliczę tych, którzy już odeszli, pozostali chętnie widzą mnie, ale bez dzieci, a wszyscy uważają, że brak mi konsekwencji i nie umiem wychowywać dzieci. I nie rozumieją, dlaczego się odsuwam, wyłączam. 
Boję się każdego kolejnego dnia.

Pozdrawiam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niczego bardziej nie pragnęłam niż macierzyństwa. Teraz są chwile, że niczego bardziej nie nienawidzę niż właśnie jego. Nie ogarniam. Starszy syn z deficytem koncentracji jakoś funkcjonuje, choć też bywa różnie. Ale młodszy&#8230; młodszy prócz ahdh ma cukrzycę typu 1 i niedosłuch. 3 pierwsze lata jego życia to była ciągła walka, żeby nosił aparaty. I wieczne szukanie ich po lesie, chodnikach, nawet na cmentarzu w święto zmarłych, bo wyrzucił. W 5tym roku życia wykryto cukrzycę, dostał pompę insulinową. Mało nie postradał życia, kiedy rozbroił pompę i podał sobie 30krotną dobową dawkę insuliny naraz.<br />
Wiosną tego roku poddałam się, bo już mi brakuje oczu i rąk, a on zamiast wyrastać to jest coraz trudniejszy. Dopuściłam do siebie myśl, że bez leków sobie nie poradzimy. Dostał medikinet 5mg. Efekt zerowy. 10mg &#8211; ogólnie posmutniał, ale podobno w przedszkolu panie w miesiąc zrobiły z nim więcej programu niż przez kilka miesięcy od początku roku szkolnego. Tyle, że lek działał 6 godzin, a potem wszystko wracało do punktu wyjścia. Próbował wychodzić oknem z pierwszego piętra, uciekał w centrum handlowym. Psychiatra nie chciała rozłożyć medikinetu na 2 dawki, zmieniła na haloperidol. Po halo był po prostu śnięty od rana do wieczora. Nie przeszkadzało mu to broić, nie pomagało się skupić. Teraz zmieniliśmy znów na concertę. Trochę niepokoi mnie, że co wizyta to inny lek, brak jakiejś spójności i być może pomyślimy o zmianie lekarza, ale póki co jest 2go dzień na Concercie i jestem absolutnie zdołowana. Wczoraj płacz. O wszystko od rana do późnych godzin nocnych &#8211; totalna histeria. Dziś o tyle lepiej, że już nie wyje co chwila, ale nadal chodzi nakręcony, zasypiał bardzo długo i co chwila się wybudza. I znowu czekam na cud ryjąc nosem ziemię, przede mną kolejna zarwana noc, choć w akcie desperacji podałam melatoninę.</p>
<p>Przyjaciele? Nie zliczę tych, którzy już odeszli, pozostali chętnie widzą mnie, ale bez dzieci, a wszyscy uważają, że brak mi konsekwencji i nie umiem wychowywać dzieci. I nie rozumieją, dlaczego się odsuwam, wyłączam.<br />
Boję się każdego kolejnego dnia.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/2018/05/poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd/#comment-36907</link>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2018 09:28:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?p=1063#comment-36907</guid>
		<description><![CDATA[super wpis]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>super wpis</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bernadetta</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/2018/05/poranieni-rodzice-dziecka-nie-tylko-z-adhd/#comment-36906</link>
		<dc:creator>Bernadetta</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 May 2018 07:45:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?p=1063#comment-36906</guid>
		<description><![CDATA[Jak zwykle WSZYSTKO TRAFIONE. Tylko czasem jak się ten płacz i ból mnoży razy kilka to trudno się nie załamać i zebrać siły. 
Mimo ataków ze strony rodziny, nauczycieli jeszcze mam siłę myśleć (dzięki Bogu), ze wolę ich takimi niż nieuleczalnie chorymi na wózku itp. Wiem chore.... ale czasem jak już nie ma co Cię trzymać w pionie to dobre i to...
A gdyby społeczeństwo było inne każdemu byłoby lepiej. Bo co nauczycielce przeszkadza, że ściągnął pod ławką pantofle (skoro nic nie &quot;pachnie&quot;)...albo, że &quot;bawi się&quot; temperówką kiedy słucha jak im opowiada na lekcji, bo dzięki temu to zapamięta....  Świadomość społeczna i niewiedza w temacie to największy problem współczesnego społeczeństwa i ta nieodparta chęć krytykowania i oceniania innych...  Ludzie ludziom taki los zgotowali:-(
Pozdrawiam Małgosiu]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak zwykle WSZYSTKO TRAFIONE. Tylko czasem jak się ten płacz i ból mnoży razy kilka to trudno się nie załamać i zebrać siły.<br />
Mimo ataków ze strony rodziny, nauczycieli jeszcze mam siłę myśleć (dzięki Bogu), ze wolę ich takimi niż nieuleczalnie chorymi na wózku itp. Wiem chore&#8230;. ale czasem jak już nie ma co Cię trzymać w pionie to dobre i to&#8230;<br />
A gdyby społeczeństwo było inne każdemu byłoby lepiej. Bo co nauczycielce przeszkadza, że ściągnął pod ławką pantofle (skoro nic nie &#8222;pachnie&#8221;)&#8230;albo, że &#8222;bawi się&#8221; temperówką kiedy słucha jak im opowiada na lekcji, bo dzięki temu to zapamięta&#8230;.  Świadomość społeczna i niewiedza w temacie to największy problem współczesnego społeczeństwa i ta nieodparta chęć krytykowania i oceniania innych&#8230;  Ludzie ludziom taki los zgotowali:-(<br />
Pozdrawiam Małgosiu</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
