<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Konsultacje</title>
	<atom:link href="http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.adhd-dziecko.pl</link>
	<description>Doświadczenia Mamy Inteligentnego ADHD-ka :)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Nov 2021 15:51:34 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.6.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Malgorzata</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36874</link>
		<dc:creator>Malgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Nov 2017 15:56:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36874</guid>
		<description><![CDATA[Olu, najpierw zobaczyłam Twój mail. Odpisałam Ci właśnie na niego.
Pozdrawiam,
Małgorzata]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Olu, najpierw zobaczyłam Twój mail. Odpisałam Ci właśnie na niego.<br />
Pozdrawiam,<br />
Małgorzata</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aleksandra</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36872</link>
		<dc:creator>Aleksandra</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Oct 2017 08:33:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36872</guid>
		<description><![CDATA[Witam,
Mój syna ma 7 lat i własnie poszedł do 1-szej klasy. Ze względu na zachowanie zostaliśmy wysłani kolejny raz do poradni, a tam odesłano nas do neurologa i niedawno została postawiona - ADHD.
Wcześniej były z dzieckiem problemy w przedszkolach, przenosiliśmy go z jednego do drugiego, co wg mnie niekorzystnie wpłynęło na niego - przecież to wielokrotna zmiana środowiska, zaburzenie jego świata. 
We wrześniu poszedł do szkoły. Zaznaczam, że była to szkoła z klasami integracyjnymi. Wybrałam ją ze względu na bliskość do pracy. Po 3 tygodniach musieliśmy go przenieść do szkoły obwodowej na wyraźną sugestię Dyrekcji. Teraz jest w szkole obwodowej. Dziecko miało różne zachowania, ale nikt nam wcześniej nie powiedział, żeby zbadać go pod względem ADHD, nawet poradnia, w której byliśmy jak miał 4 lata i 6 lat...
Teraz została postawiona diagnoza no i się zaczyna....
Czekamy na zespół orzekający czy przyznają mu nauczyciela wspomagającego, ale to co się dzieje w szkole to tragedia.
Syn ma lepsze i gorsze dni. Czasem jest ok, czasem zaczepia kolegów, bije, wstaje na lekcji, przeszkadza. 
Wychowawczyni wydaje mi się być nie najlepiej do nas nastawiona. Poza tym rodzice dzieci z &quot;naszej klasy&quot; piszą listy do dyrekcji o &quot;załatwienie&quot; sprawy, przychodzą na skargi że ich dzieci mają siniaki bo mój syn bije ich dzieci, chcą zgłaszać sprawę do sądu rodzinnego, chodzą w tej sprawie do pedagog z poradni do której chodzę z synem.... Przeżywam gehennę. W domu staram się z synem pracować, spokojnie rozmawiać, tłumaczyć.
Prosiłam też Wychowawczynię, żeby posadziła go blisko siebie, z dala od okna i od bodźców... Nie zgodziła się, bo &quot;z przodu siedzą dzieci z wadą wzroku i niskie&quot;. Wychowawczyni i Pani Dyrektor dążą do tego, żeby syn miał nauczanie indywidualne w domu, co byłoby dla nas bardzo dużym utrudnieniem - musiałabym zrezygnować z pracy, żeby zostawać z synem w domu. Już naprawdę nie wiem co robić, jak rozmawiać z dyrekcją i rodzicami.
Moje dziecko nie jest idealne, ale inne dzieci też nie są. Chyba dziecko z ADHD ma prawo do nauki w normalnej szkole? Czy mają prawo go wyrzucić ze szkoły? Pomóżcie, bo nie wiem co robić.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Mój syna ma 7 lat i własnie poszedł do 1-szej klasy. Ze względu na zachowanie zostaliśmy wysłani kolejny raz do poradni, a tam odesłano nas do neurologa i niedawno została postawiona &#8211; ADHD.<br />
Wcześniej były z dzieckiem problemy w przedszkolach, przenosiliśmy go z jednego do drugiego, co wg mnie niekorzystnie wpłynęło na niego &#8211; przecież to wielokrotna zmiana środowiska, zaburzenie jego świata.<br />
We wrześniu poszedł do szkoły. Zaznaczam, że była to szkoła z klasami integracyjnymi. Wybrałam ją ze względu na bliskość do pracy. Po 3 tygodniach musieliśmy go przenieść do szkoły obwodowej na wyraźną sugestię Dyrekcji. Teraz jest w szkole obwodowej. Dziecko miało różne zachowania, ale nikt nam wcześniej nie powiedział, żeby zbadać go pod względem ADHD, nawet poradnia, w której byliśmy jak miał 4 lata i 6 lat&#8230;<br />
Teraz została postawiona diagnoza no i się zaczyna&#8230;.<br />
Czekamy na zespół orzekający czy przyznają mu nauczyciela wspomagającego, ale to co się dzieje w szkole to tragedia.<br />
Syn ma lepsze i gorsze dni. Czasem jest ok, czasem zaczepia kolegów, bije, wstaje na lekcji, przeszkadza.<br />
Wychowawczyni wydaje mi się być nie najlepiej do nas nastawiona. Poza tym rodzice dzieci z &#8222;naszej klasy&#8221; piszą listy do dyrekcji o &#8222;załatwienie&#8221; sprawy, przychodzą na skargi że ich dzieci mają siniaki bo mój syn bije ich dzieci, chcą zgłaszać sprawę do sądu rodzinnego, chodzą w tej sprawie do pedagog z poradni do której chodzę z synem&#8230;. Przeżywam gehennę. W domu staram się z synem pracować, spokojnie rozmawiać, tłumaczyć.<br />
Prosiłam też Wychowawczynię, żeby posadziła go blisko siebie, z dala od okna i od bodźców&#8230; Nie zgodziła się, bo &#8222;z przodu siedzą dzieci z wadą wzroku i niskie&#8221;. Wychowawczyni i Pani Dyrektor dążą do tego, żeby syn miał nauczanie indywidualne w domu, co byłoby dla nas bardzo dużym utrudnieniem &#8211; musiałabym zrezygnować z pracy, żeby zostawać z synem w domu. Już naprawdę nie wiem co robić, jak rozmawiać z dyrekcją i rodzicami.<br />
Moje dziecko nie jest idealne, ale inne dzieci też nie są. Chyba dziecko z ADHD ma prawo do nauki w normalnej szkole? Czy mają prawo go wyrzucić ze szkoły? Pomóżcie, bo nie wiem co robić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malgorzata</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36867</link>
		<dc:creator>Malgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Oct 2017 08:06:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36867</guid>
		<description><![CDATA[Dzień dobry Elu,

Taki komentarz to rzadkość. Niestety rzadko spotykamy się z osobami, które nie są rodzicami ADHD-ka, a interesują się jego dobrem. Dziękuję Ci za to.
Kiedy ADHD-ek będzie większy i silniejszy, a do tego momentu nie dostanie wsparcia społecznego, to dopiero może pojawić się problem.
W obecnej sytuacji, rodzice dziecka nie mają możliwości zająć się terapią behawioralną, tylko muszą odpierać ataki i skupiają się na walce. To bez sensu.
Co zrobić? Nauczyciele czują się bezradni, więc trzeba im pomóc. Trzeba im pokazać jak się pracuje z takim dzieckiem. Trzeba ich przeszkolić. 
Możecie wyjść z taką inicjatywą do dyrekcji. Dobrze, aby szkoła zajęła się tematem. Na prośbę szkoły przedstawię swoją ofertę szkolenia. Do końca roku będę szkoliła w czterech szkołach, ale może jeszcze znajdę termin. 
Pozdrawiam,
Małgorzata]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry Elu,</p>
<p>Taki komentarz to rzadkość. Niestety rzadko spotykamy się z osobami, które nie są rodzicami ADHD-ka, a interesują się jego dobrem. Dziękuję Ci za to.<br />
Kiedy ADHD-ek będzie większy i silniejszy, a do tego momentu nie dostanie wsparcia społecznego, to dopiero może pojawić się problem.<br />
W obecnej sytuacji, rodzice dziecka nie mają możliwości zająć się terapią behawioralną, tylko muszą odpierać ataki i skupiają się na walce. To bez sensu.<br />
Co zrobić? Nauczyciele czują się bezradni, więc trzeba im pomóc. Trzeba im pokazać jak się pracuje z takim dzieckiem. Trzeba ich przeszkolić.<br />
Możecie wyjść z taką inicjatywą do dyrekcji. Dobrze, aby szkoła zajęła się tematem. Na prośbę szkoły przedstawię swoją ofertę szkolenia. Do końca roku będę szkoliła w czterech szkołach, ale może jeszcze znajdę termin.<br />
Pozdrawiam,<br />
Małgorzata</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ela</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36861</link>
		<dc:creator>Ela</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Oct 2017 08:14:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36861</guid>
		<description><![CDATA[Dzień dobry,
jestem mamą 7-latka. Jest zdrowym uczniem klasy integracyjnej. Jednym z uczniów jest także dziecko z orzeczonym ADHD. Ponieważ dziecku temu zdarzają się sytuacje &quot;agresywne&quot;, mam w klasie sytuację kryzysową. Rodzice dzieci poszkodowanych, niektórzy już w sposób histeryczny, snują wizje, jak to będzie, kiedy dziecko to będzie starsze i silniejsze. Szkoła ewidentnie sobie nie radzi, zwłaszcza w świetlicy: np. latają krzesła. Jedyną metodą radzenia sobie z takimi sytuacjami jest wyprowadzenie reszty dzieci ze świetlicy. Dyrektor nie przychodzi na zebrania, pozostawiając wychowawcę samego na placu boju. Na zebraniach siedzą rodzice jednej i drugiej strony i przekrzykują się nawzajem. Sprawa nie porusza się do przodu. Ja staram sobie wyobrazić, co bym zrobiła, gdyby to mój syn miał adhd. Rozumiem rodziców, ze boją się o swoje dzieci, że może im się coś stać. Z drugiej strony rozumiem rodziców, którzy chcą utrzymać dziecko w klasie, która daje szansę na kontakt ze zwykłym światem. Jak pogodzić obie strony? Jak zagonić szkołę do zrobienia czegoś, co dzieciom zdrowym pozwoli czuć się bezpiecznie, a dziecku z adhd dać jak najlepsze możliwości rozwoju i wyciszenia w chwilach, gdy nad sobą nie panuje?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry,<br />
jestem mamą 7-latka. Jest zdrowym uczniem klasy integracyjnej. Jednym z uczniów jest także dziecko z orzeczonym ADHD. Ponieważ dziecku temu zdarzają się sytuacje &#8222;agresywne&#8221;, mam w klasie sytuację kryzysową. Rodzice dzieci poszkodowanych, niektórzy już w sposób histeryczny, snują wizje, jak to będzie, kiedy dziecko to będzie starsze i silniejsze. Szkoła ewidentnie sobie nie radzi, zwłaszcza w świetlicy: np. latają krzesła. Jedyną metodą radzenia sobie z takimi sytuacjami jest wyprowadzenie reszty dzieci ze świetlicy. Dyrektor nie przychodzi na zebrania, pozostawiając wychowawcę samego na placu boju. Na zebraniach siedzą rodzice jednej i drugiej strony i przekrzykują się nawzajem. Sprawa nie porusza się do przodu. Ja staram sobie wyobrazić, co bym zrobiła, gdyby to mój syn miał adhd. Rozumiem rodziców, ze boją się o swoje dzieci, że może im się coś stać. Z drugiej strony rozumiem rodziców, którzy chcą utrzymać dziecko w klasie, która daje szansę na kontakt ze zwykłym światem. Jak pogodzić obie strony? Jak zagonić szkołę do zrobienia czegoś, co dzieciom zdrowym pozwoli czuć się bezpiecznie, a dziecku z adhd dać jak najlepsze możliwości rozwoju i wyciszenia w chwilach, gdy nad sobą nie panuje?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36859</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Oct 2017 18:29:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36859</guid>
		<description><![CDATA[Witam, jestem po trzech rozmowach z Małgosią i bardzo chętnie podzielę się wrażeniami. Pierwsza rozmowa odbyła się tuż po chwili, kiedy jako rodzic uświadomiłam sobie, że moje dziecko najprawdopodobniej ma ADHD, a nie , jak wcześniej myślałam - nie udaje się go &quot;wychować&#039; bo jest niegrzeczny, nie słucha itp.. Myślę, że taki moment przychodzi u każdego rodzica; i gdy żadne dotychczasowe metody wychowawcze nie skutkują, przychodzi czas kiedy dojrzewamy -jako rodzice - do tego, by zaakceptować dziecko takie jakie jest - nie walczyć z dzieckiem, ale walczyć o dziecko, o jego przyszłość, o to, by wyrósł na dobrego człowieka. Po tej rozmowie Małgosia podniosła mnie na duchu, byłam i jestem pełna nadziei, że może się udać. Każdy z nas -rodziców, powinien sobie wszystko najpierw poukładać w głowie; rozmawiać z partnerem, uświadamiać partnera, bo wsparcie dwojga rodziców jest niezwykle istotne (zwłaszcza ojcowie, którzy są dla synów autorytetami, nie tylko powinni, ale nawet muszą zrozumieć swoje dziecko i pokazywać swoją osobą dobre zachowania). Przeczytałam masę artykułów, książek psychologicznych, rady takie, śmakie, konsultacje u jednego psychoteraputy, u drugiego, Tomatisy, SI itp., ale w głowie trzeba sobie to wszystko poukładać samemu i Małgosia pomaga w tym w sposób idealny - konkretnie, zwięźle, ciepło i z ogromnym optymizmem w głosie, co daje drugiej stronie poczucie zrozumienia.
Druga konsultacja była spowodowana skutkami pierwszej, a konkretnie - jeśli zostało coś ustalone i tego się mieliśmy w domu trzymać, to nieuniknione jest, że pojawią się sytuacje dodatkowe, z którymi również musimy wiedzieć co roić, jak reagować. I tu również otrzymałam jasną procedurę ;-)

Moje dziecko chodziło do jednej klasy z całą grupą dzieci, z którymi znało się jeszcze z przedszkola (w jednej grupie od 3 latków, do 3 klasy szkoły podstawowej). Pracę nad nim z pomocą specjalistów rozpoczęliśmy od 4 roku życia. Od około 8 roku życia (teraz 10 lat) zauważyliśmy postępy - m. in. dziecko przestało bić inne dzieci, chociaż zdarzało mu się jeszcze powiedzmy raz na 5-6 miesięcy, kiedy był prowokowany w szkole i nie wytrzymywał to uderzył, to jednak już nie było to samo, co kiedyś. Ale łatka niegrzecznego pozostała, wszystko co robił mój syn było &quot;na świeczniku&quot;, inni chłopcy mogli się przepychać i było ok; kiedy mój się przepychał - już nie było ok; i tak ze wszystkim;  przychodziły matki z pretensjami, jedna, druga, a dzieciakom się to chyba podobało, bo nawet szantażowali mojego syna, za każdym razem, za każdym drobiazgiem: &quot;zaraz powiem mojej mamie i przyjdzie do ciebie do domu&quot;.... No i klamka zapadła - przenosimy nasze dziecko do innej klasy. I to była trzecia, jakże ważna konsultacja, Małgosia podpowiedziała jak zorganizować powitanie dziecka w nowej klasie, jak przygotować samo dziecko na to, oraz jak ma reagować kiedy przyjdą &quot;starzy&quot; koledzy go prowokować (bo jest to raczej nieuniknione). Podpowiedziała w jaki sposób mam rozmawiać z nauczycielami, zwłaszcza o karaniu dziecka ( nie mamy orzeczenia o ADHD, ale mamy opinię o zagrożeniu dysleksji dziecka, a w niej zalecenia dla nauczycieli, które mam nadzieję mogą dziecku bardzo pomóc; w tym m. in. konieczność wzmacniania pozytywnego)
Wychowawczyni wydaje się być otwarta, obawiałam się, że może ją urażę przekazując rady Małgosi, dlatego trochę je &quot;przecedziłam&quot;, wspomniałam o tym, że na lekcji zapoznawczej fajnie by było, gdyby dzieci powiedziały coś o sobie, ale już nie mówiłam, że najlepiej w kręgu,bo komu by się chciało robić takie zamieszanie, i tu Małgosiu, muszę Ci napisać - było mi niezmiernie miło, kiedy zaprowadziłam młodego do klasy, zapukaliśmy do drzwi, przywitaliśmy się, i kiedy wychodziłam usłyszałam: &quot;Powitajmy nowego kolegę w naszej klasie!, zaraz zrobimy krąg i się zapoznamy&quot;...
Jest to wpis optymistyczny, jednak wiem, że to nie koniec, że kawał roboty przed nami, ale trzeba coś robić, nie załamywać się - nie wolno! To jest sens naszego życia. 
Pozdrawiam!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, jestem po trzech rozmowach z Małgosią i bardzo chętnie podzielę się wrażeniami. Pierwsza rozmowa odbyła się tuż po chwili, kiedy jako rodzic uświadomiłam sobie, że moje dziecko najprawdopodobniej ma ADHD, a nie , jak wcześniej myślałam &#8211; nie udaje się go &#8222;wychować’ bo jest niegrzeczny, nie słucha itp.. Myślę, że taki moment przychodzi u każdego rodzica; i gdy żadne dotychczasowe metody wychowawcze nie skutkują, przychodzi czas kiedy dojrzewamy -jako rodzice &#8211; do tego, by zaakceptować dziecko takie jakie jest &#8211; nie walczyć z dzieckiem, ale walczyć o dziecko, o jego przyszłość, o to, by wyrósł na dobrego człowieka. Po tej rozmowie Małgosia podniosła mnie na duchu, byłam i jestem pełna nadziei, że może się udać. Każdy z nas -rodziców, powinien sobie wszystko najpierw poukładać w głowie; rozmawiać z partnerem, uświadamiać partnera, bo wsparcie dwojga rodziców jest niezwykle istotne (zwłaszcza ojcowie, którzy są dla synów autorytetami, nie tylko powinni, ale nawet muszą zrozumieć swoje dziecko i pokazywać swoją osobą dobre zachowania). Przeczytałam masę artykułów, książek psychologicznych, rady takie, śmakie, konsultacje u jednego psychoteraputy, u drugiego, Tomatisy, SI itp., ale w głowie trzeba sobie to wszystko poukładać samemu i Małgosia pomaga w tym w sposób idealny &#8211; konkretnie, zwięźle, ciepło i z ogromnym optymizmem w głosie, co daje drugiej stronie poczucie zrozumienia.<br />
Druga konsultacja była spowodowana skutkami pierwszej, a konkretnie &#8211; jeśli zostało coś ustalone i tego się mieliśmy w domu trzymać, to nieuniknione jest, że pojawią się sytuacje dodatkowe, z którymi również musimy wiedzieć co roić, jak reagować. I tu również otrzymałam jasną procedurę <img src='http://www.adhd-dziecko.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Moje dziecko chodziło do jednej klasy z całą grupą dzieci, z którymi znało się jeszcze z przedszkola (w jednej grupie od 3 latków, do 3 klasy szkoły podstawowej). Pracę nad nim z pomocą specjalistów rozpoczęliśmy od 4 roku życia. Od około 8 roku życia (teraz 10 lat) zauważyliśmy postępy &#8211; m. in. dziecko przestało bić inne dzieci, chociaż zdarzało mu się jeszcze powiedzmy raz na 5-6 miesięcy, kiedy był prowokowany w szkole i nie wytrzymywał to uderzył, to jednak już nie było to samo, co kiedyś. Ale łatka niegrzecznego pozostała, wszystko co robił mój syn było &#8222;na świeczniku&#8221;, inni chłopcy mogli się przepychać i było ok; kiedy mój się przepychał &#8211; już nie było ok; i tak ze wszystkim;  przychodziły matki z pretensjami, jedna, druga, a dzieciakom się to chyba podobało, bo nawet szantażowali mojego syna, za każdym razem, za każdym drobiazgiem: &#8222;zaraz powiem mojej mamie i przyjdzie do ciebie do domu&#8221;&#8230;. No i klamka zapadła &#8211; przenosimy nasze dziecko do innej klasy. I to była trzecia, jakże ważna konsultacja, Małgosia podpowiedziała jak zorganizować powitanie dziecka w nowej klasie, jak przygotować samo dziecko na to, oraz jak ma reagować kiedy przyjdą &#8222;starzy&#8221; koledzy go prowokować (bo jest to raczej nieuniknione). Podpowiedziała w jaki sposób mam rozmawiać z nauczycielami, zwłaszcza o karaniu dziecka ( nie mamy orzeczenia o ADHD, ale mamy opinię o zagrożeniu dysleksji dziecka, a w niej zalecenia dla nauczycieli, które mam nadzieję mogą dziecku bardzo pomóc; w tym m. in. konieczność wzmacniania pozytywnego)<br />
Wychowawczyni wydaje się być otwarta, obawiałam się, że może ją urażę przekazując rady Małgosi, dlatego trochę je &#8222;przecedziłam&#8221;, wspomniałam o tym, że na lekcji zapoznawczej fajnie by było, gdyby dzieci powiedziały coś o sobie, ale już nie mówiłam, że najlepiej w kręgu,bo komu by się chciało robić takie zamieszanie, i tu Małgosiu, muszę Ci napisać &#8211; było mi niezmiernie miło, kiedy zaprowadziłam młodego do klasy, zapukaliśmy do drzwi, przywitaliśmy się, i kiedy wychodziłam usłyszałam: &#8222;Powitajmy nowego kolegę w naszej klasie!, zaraz zrobimy krąg i się zapoznamy&#8221;&#8230;<br />
Jest to wpis optymistyczny, jednak wiem, że to nie koniec, że kawał roboty przed nami, ale trzeba coś robić, nie załamywać się &#8211; nie wolno! To jest sens naszego życia.<br />
Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malgorzata</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36847</link>
		<dc:creator>Malgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2017 23:54:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36847</guid>
		<description><![CDATA[Witaj Martia,

Rozumiem, że masz obawy i wątpliwości co do zachowań swojego synka. 
Napisałaś w zakładce &quot;Konsultacje. Zapraszam Cię. Umówmy się na rozmowę.
Mam chęć i wiarę, że coś poradzę.
Napisz do mnie moje@adhd-dziecko.pl
Pozdrawiam,
Małgorzata]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Martia,</p>
<p>Rozumiem, że masz obawy i wątpliwości co do zachowań swojego synka.<br />
Napisałaś w zakładce &#8222;Konsultacje. Zapraszam Cię. Umówmy się na rozmowę.<br />
Mam chęć i wiarę, że coś poradzę.<br />
Napisz do mnie <a href="mailto:moje@adhd-dziecko.pl">moje@adhd-dziecko.pl</a><br />
Pozdrawiam,<br />
Małgorzata</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: martia</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36846</link>
		<dc:creator>martia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2017 11:07:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36846</guid>
		<description><![CDATA[Witam,
mam problem z synem 6 lat. proszę o pomoc]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
mam problem z synem 6 lat. proszę o pomoc</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Malgorzata</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36843</link>
		<dc:creator>Malgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Mar 2017 11:38:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36843</guid>
		<description><![CDATA[Małgosiu,
Odpowiadam na Twój wpis po czasie, ale myślę, że temat jest nadal aktualny.

Objawy, o których piszesz u Kacpra mogą wskazywać na ADHD, przy czym już czuję, że pojawiają się zachowania opozycyjno-buntownicze. Kiedy dziecko wciąż słyszy o sobie negatywne rzeczy, zachowania niepożądane się wzmagają. Niestety, tutaj pomoże jedynie praca na pozytywach, żeby ten proces odwrócić póki czas. Ta praca na pozytywach to sprawa indywidualna, dlatego, jeśli masz życzenie, zapraszam Cię na konsultacje. Więcej o konsultacjach tutaj : http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/
Możemy również omówić sposoby na uczenie się zarządzania złością.
Umów się pisząc na mail: moje@adhd-dziecko.pl

Na takim etapie, nie polecam Ci zakupu Kursu dla Rodziców. Polecam książkę &quot;Budowanie systemu motywacyjnego dla dziecka&quot;. Jest to e-book, czyli książka, którą wysyłam mailem w pliku. Jak kupić? Na stronie mojego bloga, po lewej stronie jest okładka z kolorową gąsiennicą. Kliknij w tą okładkę i przeniesie Cię do systemu płatności. Możesz też kliknąć tutaj: http://www.system.adhd-dziecko.pl/ . Książka kosztuje 37 zł.

Pozdrawiam,
Małgorzata]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Małgosiu,<br />
Odpowiadam na Twój wpis po czasie, ale myślę, że temat jest nadal aktualny.</p>
<p>Objawy, o których piszesz u Kacpra mogą wskazywać na ADHD, przy czym już czuję, że pojawiają się zachowania opozycyjno-buntownicze. Kiedy dziecko wciąż słyszy o sobie negatywne rzeczy, zachowania niepożądane się wzmagają. Niestety, tutaj pomoże jedynie praca na pozytywach, żeby ten proces odwrócić póki czas. Ta praca na pozytywach to sprawa indywidualna, dlatego, jeśli masz życzenie, zapraszam Cię na konsultacje. Więcej o konsultacjach tutaj : <a href="http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/" rel="nofollow">http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/</a><br />
Możemy również omówić sposoby na uczenie się zarządzania złością.<br />
Umów się pisząc na mail: <a href="mailto:moje@adhd-dziecko.pl">moje@adhd-dziecko.pl</a></p>
<p>Na takim etapie, nie polecam Ci zakupu Kursu dla Rodziców. Polecam książkę &#8222;Budowanie systemu motywacyjnego dla dziecka&#8221;. Jest to e-book, czyli książka, którą wysyłam mailem w pliku. Jak kupić? Na stronie mojego bloga, po lewej stronie jest okładka z kolorową gąsiennicą. Kliknij w tą okładkę i przeniesie Cię do systemu płatności. Możesz też kliknąć tutaj: <a href="http://www.system.adhd-dziecko.pl/" rel="nofollow">http://www.system.adhd-dziecko.pl/</a> . Książka kosztuje 37 zł.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Małgorzata</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kasia</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36838</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2017 22:40:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36838</guid>
		<description><![CDATA[Ponownie dz. dobry.
Przepraszam  za swoje zapytanie , nie zauważyłam zakładki &quot; płatności gotówkowe&quot;.
,]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ponownie dz. dobry.<br />
Przepraszam  za swoje zapytanie , nie zauważyłam zakładki &#8221; płatności gotówkowe&#8221;.<br />
,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kasia</title>
		<link>http://www.adhd-dziecko.pl/konsultacje-adhd/#comment-36837</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2017 22:36:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adhd-dziecko.pl/?page_id=306#comment-36837</guid>
		<description><![CDATA[Dz. dobry.
Chciałabym zakupić &quot;Oswoić ADHD u dziecka.  Nie mam jednak e-konta w moim banku i nie mogę dokonać płatności przez internet. Czy jest możliwość dokonana zapłaty tradycyjnym przelewem.
pozdrawiam]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dz. dobry.<br />
Chciałabym zakupić &#8222;Oswoić ADHD u dziecka.  Nie mam jednak e-konta w moim banku i nie mogę dokonać płatności przez internet. Czy jest możliwość dokonana zapłaty tradycyjnym przelewem.<br />
pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
